To jedno z pytań, które słyszę najczęściej. Odpowiedź brzmi: nie mam kryształowej kuli, ale obserwując rynek można zauważyć kilka bardzo ważnych rzeczy.
Podaż w najlepszych lokalizacjach jest ograniczona. Działek przy plaży jest coraz mniej, a nowe inwestycje pojawiają się wolniej niż rośnie popyt.
Popyt jest międzynarodowy. Kupujący przyjeżdżają tu z wielu krajów i często kupują nieruchomości za gotówkę. To sprawia, że rynek jest bardziej stabilny niż w miejscach zależnych tylko od lokalnej gospodarki.
Po trzecie Costa del Sol z każdym rokiem przyciąga coraz więcej kapitału i nowych mieszkańców. Region rozwija się infrastrukturalnie i staje się jednym z najważniejszych rynków lifestyle real estate w Europie.
Dlatego wielu inwestorów uważa, że dobre nieruchomości w najlepszych lokalizacjach będą w długim okresie utrzymywać swoją wartość i nadal rosnąć.